W kluczowym starciu ćwierćfinałowym play-offów szwedzkiej ligi piłki ręcznej kobiet Skara HF udowodniło swoją klasę, pewnie eliminując VästeråsIrsta i jako pierwsze zapewniając sobie miejsce w półfinale. Ostatecznie Skara wygrało 29:19, a cała seria zakończyła się wynikiem 3:0.
Goście wytrzymali tylko kwadrans
Początkowo VästeråsIrsta potrafiło dotrzymać kroku gospodyniom. Przez nieco ponad kwadrans otwarcia meczu gościnie utrzymywały kontakt z faworyzowanym rywalem, dając swoim kibicom nadzieję na wyrównany pojedynek. To jednak okazało się jedynie złudą – Skara szybko pokazało, dlaczego jest aktualnym mistrzem Szwecji.
Dominacja Skary po przerwie taktycznej
Przełom w spotkaniu nastąpił po czasie żądanym przez VästeråsIrsta. Skara zaczęło wywierać silną presję już przy wyprowadzaniu piłki przez przeciwniczki, co pozwoliło stworzyć liczne luki w obronie gości. Kluczową akcją okazało się przechwycenie łatwej do odczytu podania przez Melanie Felber, która wykorzystała sytuację sam na sam z bramkarką i ustaliła wynik na 12:7.
Felber kontynuowała skuteczne poczynania, a Skara pokazało swoją siłę kolektywu – aż dziewięć zawodniczek zapisało się na liście strzelczyń. Gdy na tablicy świetlnej pojawiło się 18:8, stało się jasne, że Skara kontroluje nie tylko ten mecz, ale całą serię ćwierćfinałową.
Ofensywna bezradność VästeråsIrsta
Prawdziwym problemem gości okazała się nieskuteczność w ataku. Melanie Felber dla Skary zatrzymała się dopiero przy ośmiu trafieniach, podczas gdy najlepsze strzelczynie VästeråsIrsta – Ella Isgren i Amanda Lind – zdobyły zaledwie po cztery bramki każda.
Zaledwie 19 goli w całym spotkaniu to tragiczny wynik dla drużyny z ambicjami na czołową czwórkę. VästeråsIrsta będzie musiało poczekać przynajmniej kolejny rok na upragniony awans do elitarnego grona najlepszych zespołów w kraju.
Skara HF – VästeråsIrsta 29:19 (18:8)
Skara awansowało do półfinału wynikiem 3:0 w meczach
Źródło: handbollskanalen.se
